Budowa magnetyzera Turbomag®
Pojedyncza sztuka magnetyzera Turbomag® składa się z trzech rodzajów elementów. Konstrukcja jest prosta, ale każdy jej element ma konkretne zadanie i podmiana któregokolwiek na „coś podobnego" zwykle kończy się utratą części pola.
1. Dwa magnesy neodymowe
W wersji podstawowej są to magnesy o wymiarach 25x10x5, w klasie N38H. W wersji przeznaczonej do silników Diesla — 40x10x5, również N38H. Litera H w oznaczeniu klasy odpowiada za odporność termiczną: takie magnesy pracują do 120 °C, czyli z zapasem powyżej temperatur spotykanych w komorze silnika.
To nie jest szczegół kosmetyczny. Zwykły magnes N38 bez oznaczenia H zaczyna nieodwracalnie tracić właściwości znacznie wcześniej — a ponieważ strata jest niewidoczna gołym okiem, urządzenie po prostu przestaje działać bez żadnego objawu zewnętrznego.
Magnesy są pokryte warstwą niklową, która chroni rdzeń przed korozją. Uszkodzenie tej powłoki — zadrapanie, uderzenie magnesem o magnes — otwiera drogę wilgoci i materiał zaczyna się kruszyć od środka.
2. Dwie soczewki magnetyczne
Soczewka to element domykający pole od zewnętrznej strony magnesu. Bez niej połowa strumienia rozchodziłaby się w powietrzu na zewnątrz przewodu i nie robiła nic pożytecznego. Soczewka zawraca tę część pola i kieruje ją z powrotem do wnętrza układu.
Soczewki są przyklejone do plastikowych uchwytów, tworząc z nimi jeden element montażowy. Chroni to jednocześnie przed niepożądanym oddziaływaniem przeciwnego bieguna od strony zewnętrznej.
3. Dwa plastikowe uchwyty
Uchwyty mocują magnesy i soczewki w stałej odległości od siebie i utrzymują je na przewodzie. Wykonane są z tworzywa i to jest wymóg, nie oszczędność.
Uchwyt nie może być metalowy. Metal w bezpośrednim sąsiedztwie magnesu przejmuje część strumienia i rozprasza go poza układ. Skutek jest podwójny: magnetyzer działa słabiej, a samo pole magnesu ulega trwałemu osłabieniu. Nie jest to strata, którą da się odzyskać przez zdjęcie metalowej obejmy — magnes zostaje osłabiony na stałe.
To samo dotyczy prowizorki na warsztacie: przypięcie magnesu do przewodu metalową opaską zaciskową albo drutem daje układ, który wygląda tak samo, a działa wyraźnie słabiej.
Klasa magnesu w magnetyzerze i w prądnicy
Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz wspólną z resztą tego serwisu. W magnetyzerze klasa N38H została dobrana pod temperaturę pracy, nie pod maksymalną siłę. Ta sama zasada obowiązuje przy doborze magnesów do wirnika prądnicy: magnes najsilniejszy nie jest automatycznie magnesem najlepszym, jeśli układ się grzeje.
Przy przeróbce silnika na prądnicę problem pojawia się szczególnie przy montażu: lutowanie w pobliżu sklejonych magnesów albo szlifowanie na sucho potrafi podnieść temperaturę powyżej granicy dla danej klasy. Magnes wychodzi z tego częściowo rozmagnesowany — nadal się przykleja, więc nikt nie podejrzewa usterki, ale prądnica oddaje mniej napięcia, niż powinna. Odwrócenie tego wymaga impulsu pola z magnetyzera przemysłowego, silniejszego niż to, które magnes osłabiło.
Zestaw a pojedyncza sztuka
Nazwa „jeden magnetyzer" oznacza jedną parę: dwa magnesy, dwie soczewki, dwa uchwyty. Zapina się je po przeciwnych stronach przewodu lub filtra, tak żeby pole przechodziło przez jego wnętrze. Zestawy serii XT składają się z kilku takich par o różnym przeznaczeniu — szczegóły przy opisach XT4, XT5 i XT6.